Kiedy sesja ma sens
Umawiasz się, gdy niesiesz coś konkretnego i czujesz, że nie chcesz z tym zostać sama:
- Masz dać feedback albo poprowadzić spotkanie, którego się boisz.
- Musisz postawić granicę: komuś z zespołu, szefowi, czasem sobie, i nie wiesz, jak to zrobić, żeby nie wyjść na „trudną".
- W zespole coś pękło: konflikt, czyjeś odejście, atmosfera, której nie umiesz nazwać, a Ty musisz to jakoś ogarnąć.
- Czujesz, że zarządzasz, ale nie prowadzisz, i nie wiesz, od czego zacząć zmianę.
- Stoisz przed decyzją i kręcisz się w kółko, a jasność nie przychodzi.
- Awansowałaś albo zmieniasz rolę i czujesz, że stare sposoby działania już nie wystarczą.
- Zbliża się ważny projekt albo zmiana, a Ty chcesz wejść w to ze spokoju, nie ze stresu.
- Ciało od tygodni trzyma napięcie: barki, kark, ścisk w klatce, żołądek.
- Śpisz źle albo wcale, głowa mieli w kółko te same sprawy, a rano i tak musisz funkcjonować na pełnych obrotach.
- Nie masz w pracy nikogo, komu mogłabyś powiedzieć, jak naprawdę jest.
Nie musisz mieć poważnego problemu. Wystarczy, że chcesz przestać nieść to sama.
Jak wygląda sesja
Zaczynamy od tego, co czujesz teraz. Bez przygotowania, bez zadań domowych do odhaczenia.
Najpierw schodzimy z napięcia w ciele: korzystamy z metody EFT i Matrix Reimprinting, żeby to, co utknęło głębiej niż słowa, mogło puścić.
Potem bierzemy to konkretne, z czym przyszłaś, i pracujemy nad tym, aż znajdziemy rozwiązanie: czasem przez EFT czy Matrix Reimprinting, czasem przez Komunikację Empatyczną (NVC). Wychodzisz z konkretnym rozwiązaniem, które da się od razu zastosować.
Pracuję z EFT, Matrix Reimprinting i Komunikacją Empatyczną (NVC). Nie jestem terapeutką i nie oferuję leczenia. Opieram się na narzędziach, które przynoszą realną zmianę. Wiem to, bo sama z nich korzystałam i nadal korzystam.
Co z tego masz
- Wychodzisz z konkretnym planem na rozmowę albo feedback, który odkładałaś.
- Wiesz, jak postawić granicę, nie wychodząc przy tym na „trudną".
- Masz jasność, co zrobić z sytuacją w zespole, którą do tej pory tylko dźwigałaś.
- Ciało przestaje trzymać napięcie, które nosiłaś tygodniami.
- Śpisz spokojniej, głowa przestaje mielić te same sprawy w kółko.
- Uczysz się techniki EFT, którą stosujesz sama między sesjami.
- Podejmujesz decyzję z miejsca spokoju, nie z pośpiechu i strachu.
- Czujesz, że w końcu ktoś rozumie ciężar Twojej roli, bez tłumaczenia się od zera.
- Przestajesz nieść wszystko sama, choćby przez te 75 minut.
Jedno spotkanie potrafi zdjąć to, co siedziało tygodniami. A jeśli poczujesz, że chcesz popracować dłużej, po prostu ustalamy, co dalej.